Polska gospodarka na fali

Początek 2017 roku przynosi długo oczekiwane odbicie w polskiej gospodarce. Nastroje wśród konsumentów i przedsiębiorców wyraźnie się poprawiły, a wraz z nimi coraz lepsze są także realne dane makroekonomiczne. W ubiegłym tygodniu poznaliśmy kilka istotnych odczytów i niemal wszystkie z nich okazały się lepsze od oczekiwań. Wiele wskazuje na to, że Polska gospodarka wreszcie zaczyna wykorzystywać dobre nastroje globalne i wewnętrzną stymulację fiskalną.

Poziom inflacji w styczniu wyniósł 1,8% rok do roku wobec oczekiwanych 1,7% i wygląda na to, że deflacja na dobre odchodzi w zapomnienie. Lepiej wygląda już także wzrost produktu krajowego brutto, który wyniósł w ostatnim kwartale 2,7% rok do roku przy spodziewanym odczycie na poziomie 2,5%. Kwartał do kwartału gospodarka rozwijała się natomiast w tempie 1,7% przy spodziewanych 1,4%. Co prawda w ostatnich latach systematycznie rozwijaliśmy się w tempie powyżej 3,0%, ale widać, że gospodarka zaczyna wracać na właściwe tory. Wynagrodzenia w styczniu tego roku urosły o 4,3% względem poprzedniego, zaś zatrudnienie o 4,5% – to potwierdzenie pozytywnych trendów od dawna panujących na rynku pracy. Na deser zostają piątkowe dane z rynku pracy i z sektora przemysłowego. Produkcja przemysłowa w styczniu urosła rok do roku aż o 9% przy zakładanym wzroście o 7,8%. Dobrze wypadła także produkcja budowlano-montażowa, która rosła o 2,1% przy zakładanym spadku o 1%. Być może najważniejszym odczytem była jednak sprzedaż detaliczna, która urosła rok do roku aż o 11,4% przy zakładanym wzroście o 7,6%. Konsumpcja powoli staje się motorem napędowym, co jest całkiem logiczne biorąc pod uwagę politykę fiskalną rządu.

Dane gospodarcze z Polski, które napłynęły na rynek w ubiegłym tygodniu są potwierdzeniem atrakcyjności naszego rynku dla inwestorów. Gospodarka wygląda solidnie, wyceny polskich aktywów nie są przesadzone, a realne stopy zwrotu do uzyskania wypadają atrakcyjnie na tle krajów rozwiniętych czy bardziej ryzykownych krajów wschodzących. To wszystko powinno nadal sprzyjać GPW i polskim obligacjom.

Leave a Reply

Your email address will not be published.